Zdarzenie na autostradzie A1 w pobliżu Częstochowy

W sobotnie popołudnie na autostradzie A1 niedaleko Częstochowy doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem nietrzeźwego kierowcy. Czarny Audi A8 poruszał się slalomem, uderzył w bok ciężarówki, a następnie zatrzymał się na poboczu. Operator TVN24, Paweł Skalski, który jechał za pojazdem, natychmiast zareagował – wyskoczył z samochodu, otworzył drzwi od strony kierowcy, który próbował zmienić się miejscami z pasażerem, aby uniknąć konsekwencji. Inni kierowcy również interweniowali, uniemożliwiając kierującemu dalszą jazdę. Na miejsce wezwano policję, która odnotowała agresywne i wulgarne zachowanie 37-latka.

Mimo tych okoliczności, w poniedziałek policja zwolniła obu mężczyzn do domu, nie zatrzymując kierowcy nawet na 48 godzin i nie stawiając mu zarzutów po wytrzeźwieniu. Okazało się, że mężczyzna, Krzysztof K., miał w wydychanym powietrzu 2,7 promila alkoholu, posiadał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów wydane przez sąd, a samochód nie należał do niego. Decyzję o zwolnieniu podjęła prokurator z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu, pełniąca tego dnia dyżur.

Postępowania służbowe i przejęcie śledztwa

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przejęła w poniedziałek prowadzenie śledztwa w sprawie kontrowersyjnej decyzji. Wobec prokurator, która miała zaledwie 9 miesięcy doświadczenia na stanowisku, wszczęto postępowanie służbowe, które ma wyjaśnić motywy takiej decyzji. Prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, podkreślił, że na chwilę obecną nie są znane szczegóły i przyczyny takiego postępowania.